*Laura
Już dziś ostatni dzień wakacji. Szybko zleciały. Skończyłam pierwszą klasę liceum,jutro zacznę drugą..
Kiedy się obudziłam była już godzina 8:46 więc poszłam do łazienki i wzięłam prysznic. Później przebrana weszłam do pokoju uczesałam włosy w kucyk oraz zrobiłam lekki makijaż. Zeszłam na dół i przywitałam się z rodziną. Mama podała mi śniadanie. Gdy skończyłam wyszłam do galerii. Weszłam do kilku stoisk lecz nic nie kupiłam. Chcąc wykorzystać jakoś ten ostatni dzień zadzwoniłam do Jess. Jess to moje przyjaciółka,chodzimy razem do klasy. Wydaje mi się,że przez nią jestem choć trochę znana,ale to dla mnie nieistotne. Jak więc wspomniałam zadzwoniłam do niej i umówiłyśmy się za 15 min pod galerią. Wyszłam na zewnątrz,usiadłam na ławce i przyglądałam się przechodniom. W pewnej chwili zobaczyłam czarny samochód z przyciemnionymi szybami. Podeszłam go oglądnąć,bardzo bym chciała taki mieć w przyszłości. Nagle poczułam,że ktoś dotyka mnie w talii. Powoli odwróciłam głowę i zobaczyłam chłopaka o blond włosach,brązowych oczach i cwaniackim uśmiechu. Poczułam się dziwnie. Chcąc odejść zrobiłam krok w tył i miałam się odwrócić lecz blondyn złapał mnie za rękę.
- Cześć..Ross jestem,a ty?
- Laura muszę isć - odpowiedziałam szybko.
- Wow masz takie niespotykane nazwisko..-zaczął się śmiać - ale na serio podaj nazwisko.
- Nie,jakoś nie za bardzo ci ufam. - Odpowiedziałam i odeszłam całkiem zapominając o spotkaniu z przyjaciółką.
W drodze powrotnej rozmyślałam nad tym dlaczego ten chłopak wydawał mi się tak znajomy. Weszłam do domu. Była już godzina 20:17. Nie wiem jak ten czas tak szybko uciekł. Przygotowałam ubrania na jutrzejsze rozpoczęcie roku. Wykąpałam się i ubrana w piżamę położyłam się do łóżka,wtedy przypomniałam sobie o spotkaniu z Jess. Musiała się bardzo zdenerwować więc zadzwoniłam do niej i powiedziałam o całym dniu. Po rozmowie zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz